Na początku przepraszam, że tak późno się odzywam, ale ostatnio całą moją uwagę pochłania pewien mały, zapomniany samolocik.
Filmik (jak zwykle) świetny. Podobają mi się zwłaszcza ujęcia podczas zamykania owiewki kabiny - świetny montaż.

Jedyne co mnie razi, to fakt, że kocurek startuje z lotniska a nie (jak przystało na ten samolot) z lotniskowca. Ale to tylko subiektywne zdanie kogoś, kto w latach szczenięcych naoglądał się filmu Top Gun.
Jeśli zaś chodzi o muzykę, to obawiam się, że na stronie Jamendo (i podobnych) nie znajdziesz nic ciekawego w gatunkach muzycznych które lubisz. Nie oszukujmy się. Większość utworów to kompletna amatorszczyzna. Jedynym wartym uwagi (moim zdaniem oczywiście) gatunkiem na takich serwisach jest muzyka elektroniczna i jej pochodne. Do wyprodukowania takiej muzyki nie trzeba mieć profesjonalnych instrumentów, studia nagraniowego. Czy też wokalisty, który umie śpiewać (to jest chyba najczęstsza bolączka amatorskich nagrań).
W tagu experimental,
pierwszy utwór pierwszego albumu całkiem nieźle nadaje się na taki filmik. Klimat i rytm są zupełnie inne niż to sobie zapewne wymyśliłeś, ale podobna muzyka jest używana w wielu komercyjnych filmach reklamujących np. dodatki do MSFS i (moim zdaniem) nieźle się sprawdza.
Gdybyś zaś lubił wyzwania, zawsze możesz zrobić muzykę samemu.

Dzięki takim programom, jak
Linux MultiMedia Studio (wbrew nazwie, dostępny także na Windows) możesz zrobić muzykę, którą będziesz mógł idealnie dopasować do swojego filmu.

Sam program jest banalnie prosty w obsłudze i posiada całkiem sporą bazę sampli i efektów.
Żeby nie być gołosłownym przesyłam moje "arcydzieło", które zrobiłem w trzy dni, bez żadnej wiedzy muzycznej (co niestety słychać

) i bez czytania manuala (co dowodzi prostoty obsługi programu):
http://www.speedyshare.com/520896798.html. W paczce znajdziesz plik dźwiękowy w formacie OGG i źródła utworku na wypadek, gdybyś chciał się samemu nim pobawić.
Jest to moja wariacja na temat Tomcata i taką (bądź podobną) muzykę użył bym, gdybym samemu robił filmik poświęcony temu samolotowi. Skrócony scenariusz?
Akcja rozpoczyna się pod pokładem lotniskowca... samolot na windzie wjeżdża na pokład... kołowanie do katapulty... zamykamy kabinę. Widzimy manetkę gazu przesuwającą się do przodu... migawki ze zbliżeniami różnych części samolotu (podwozie, stery, dysze silników). Startujemy... samolot pokazany z przodu, w tle znikający lotniskowiec. Czas na uspokojenie akcji... spokojne, leniwe zdjęcia na dużym pułapie, może ze skrzydłowym. Dalej, trochę akcji: niskie przeloty, dynamiczne manewry, niski przelot widziany z pokładu okrętu... Czas na lądowanie. Migawki... zbliżenia na wypuszczane klapy, koła, hak... w rytmie perkusji. Przy ostatnim uderzeniu, siedzimy w kabinie i widzimy, jak samolot pochyla się do przodu pochwycony przez liny hamujące... ekran robi się czarny... czas na napisy końcowe.
Ech, rozmarzyłem się.
Nie chcę ci pod żadnym pozorem narzucać swoich pomysłów - masz przecież swój własny, doskonały styl. Mam jedynie nadzieje, że znajdziesz parę inspiracji i jeśli chodzi o muzykę - i jeśli chodzi o akcję.
Pozdrawiam,
Robert
PS. No nie! Taki długi post?
To już jest spooooora przesada
